Strona 1 z 11


5 Czerwiec 2006, 09:16
KotSylwester

Jak wiecie motocykli jest dużo na naszych drogach.

Niestety motocykliści mają w poważania przepisy i pozostałych użytkowników dróg, uważają się za nieśmiertelnych i myślą że zawsze mają rację.

Moje zdarzenie z motorem.

Jadę sobie przez duże rondo na wprost, mam 3 pasy. Za rondem dwa. Przejżdzam rondo. jadę lewym pasem, kończy się za jakieś 200metrów, na prawym pasie jedzie jakiś samochód wolniej ode mnie a za nim ścigacz się nie spieszy. Dobijam do tego samochodu juz prawie go będę mijał a motor bez kierunku zaczyna go wyprzedzać prosto pod moje koła. Odbiłem w leow a ten dureń, jeszcze na mnie spojrzłą i popukał się w czoło... Idiota, gdybym nie odbuiłto już by był piod moimi kołami.

Ale dąło mu to chyb ado myslenia, potem droga się poszerza do 3 pasów i jechał już spokojnie , ostrożnie i włączął kierunki. Ciekawe jak długo...

A więc.. uważajcie na motocyklistów!!!



5 Czerwiec 2006, 11:44
KotSylwester

Zgadza się. Ale nawet Policja nie uzywa kierunkowskazów jak jedzie motocyklem

5 Czerwiec 2006, 13:29
piotrek_swidnik

Niby stróże prawa a rzadko przestrzegają przepisów, nie tylko jadąc motocyklem a powinni dawać przykład na drodze!

5 Czerwiec 2006, 13:58
DAREX

U mnie w miescie jest taka grupa motocyklistów, co robią spobie z przepisów jaja,a nazywają sie "Dawcy Organów"
Stoje na swiatłach patrze a tu dwóch podjezdza na pas obok, zielone, poszli zaraz na jednym kole a potem jak chamowali to jeden stanął na przednim kole
Mój tata ma znajomego co jego syn w Anglii mam motor Yamahe, co jak nim jedzie 395km/h, to przestaje cała elektronika działać



5 Czerwiec 2006, 16:35
vanos24

fakt,motorek super sprawa,ale z głowa.juz pare razy o malo co nie skasowalem bokiem jakiegos ściganta;/jezdza na centymetry obok aut,i trzeba miec oczy dookola glowy,ale najgorszym gatunkiem to gnoje na skuterach!!

5 Czerwiec 2006, 22:08
DAREX

dostawcy pizzy Masz racje - zawsze zimną dowiozą



Mi woża maluchem

5 Czerwiec 2006, 23:26
Kyokushin

najgorsze są UFO. Widzisz daleko w lusterku za chwilę w przedniej szybie.... jak dobrze się przyjrzysz albo jednoślad albo napis kompressor... trzeba szybko bo szybko znika.

5 Czerwiec 2006, 23:33
biały

"Dawcy Organów" Twisted Evil


Qrwa jacy dawcy to i tak na asfalcie się wszystko zetrze

5 Czerwiec 2006, 23:46
menel

napisalem u siebie na forum i tak samo napisze tutaj..
tak samo bym jezdzil jak inni na scigaczach czyli szybko nie po to sie kupuje taki sprzet zeby jezdzic jak paralityk 50km/h po miesci. niech tak jezdza kapelusznicy na Mztach,ogarach,motorynkach itd .
a do ludzi kierujacych w autach- spojrzcie czasami w prawe lusterko, w lewe i dopiero wykonujcie manewr ...no chyba ze smigacie 300-400 konnym samochodzikiem o wadze okolo 1 tony..to jeszcze jest jakas szansa .
pozdro

6 Czerwiec 2006, 06:55
KotSylwester

Mam kolegę ze ścigaczem. Chce pośmigać to "wylata" na traske na Lublin i już, w mieście nie chce sie zabić...;)

6 Czerwiec 2006, 10:40
PioterW

buhahaha - jakieś kiepskie to ziarno, bo nigdzie nie chce porządnie wykiełkować

... po prostu koty chadzają własnymi ścieżkami ... brak zrozumienia, to normalka

6 Czerwiec 2006, 10:42
menel

kocie az dziwne ze napisales " kolega w miescie nie chce sie zabic" a nie ze w miescie nie chce nikogo zabic az nie poznalem cie
jaka to roznica gdzie sie zabije ..

6 Czerwiec 2006, 10:56
KotSylwester

a co miałęm napisac od siebie? Napisałem co mówi, czytac panowie a nie robić sensationsy

6 Czerwiec 2006, 12:22
PioterW

czytac panowie a nie robić sensationsy


- dokładnie - co wolno wojewodzie...

6 Czerwiec 2006, 16:41
DAREX

Ja jak byłem młody(5lat) to miałem takiego scigacza HONDE, predkość max taka ze szybciej z buta szłem silnik:mały akumulatorek,i był czarny, al;e naprawde był fajny wyglad miał jak rasowy scigacz A miałem go z Niemiec

6 Czerwiec 2006, 20:49
DAN V8

Ja jak byłem młody(5lat) to miałem takiego scigacza HONDE, predkość max taka ze szybciej z buta szłem silnik:mały akumulatorek,i był czarny, al;e naprawde był fajny wyglad miał jak rasowy scigacz A miałem go z Niemiec



pamietam jak bylem maly to byl szczyt moich marzen, teraz taki moge kupic ale chyba dla 5 letniej siostry

7 Czerwiec 2006, 00:55
Polak

Wracając do tematu...dzisiaj, tzn 06.06.06(dziwna data ) lecę sobie Ostrobramską i luknełem kontrolnie w prawe lusterko(tak sobie kontrolnie) i natychmiast odbiłem do lewego
co by póścić lecący motorek, mnie to osobiście nie rusza Miałem kilka takich sytuacji i zawsze ustępuje, czasem kolo na motorku machnie ręką dziękując, a czasem nie zdąrzy z powodu prędkości. Fakt trzeba uważać na nich, ale powinniśmy być też bardziej wyrozumiali

7 Czerwiec 2006, 15:07
DAREX

A jak go nie puścisz to za chwile macha "Fuck You"

7 Czerwiec 2006, 15:09
vanos24

A jak go nie puścisz to za chwile macha "Fuck You"



to boczkiem mu troszke
lub z lusterka

7 Czerwiec 2006, 15:13
Polak

A jak go nie puścisz to za chwile macha "Fuck You"



Możliwe. To wtedy zacznę ich wszystkich uważać za niekulturalnych "dresów"

7 Czerwiec 2006, 19:46
DAREX

Nie, noz szkoda BMW
Lepiej również mu odmachać

7 Czerwiec 2006, 20:43
Kornelio

radze też uwazac na lusterka czy drzwi w razie chamskiego zachowania ze strony kierowcy samochodu.mozna stracic lusterko albo miec wgniecione drzwi "z buta"...

7 Czerwiec 2006, 22:30
DAN V8

przypomnialo mi sie jak rok temu widzialem, akcje gdzie motocyklista lecial na tylnim kole wyprostowal noge i skasowal kolesiowi lusterko ze na niego zatrabil fajnie to wygladalo

11 Czerwiec 2006, 18:23
Miras


11 Czerwiec 2006, 20:12
KotSylwester

hmm ja mieszkam na zadupiu a mam zawsze ciepłą acha no i zawsze dzwonią i pytają jak tu dojechać

11 Czerwiec 2006, 20:59
Miras

No to tylko pozazdroscic A moze Tobie własnie na szlifierce przywozą to dlatego jest ciepła

11 Czerwiec 2006, 21:02
Miras

Wracając do tematu...dzisiaj, tzn 06.06.06(dziwna data ) lecę sobie Ostrobramską i luknełem kontrolnie w prawe lusterko(tak sobie kontrolnie) i natychmiast odbiłem do lewego
co by póścić lecący motorek, mnie to osobiście nie rusza Miałem kilka takich sytuacji i zawsze ustępuje, czasem kolo na motorku machnie ręką dziękując, a czasem nie zdąrzy z powodu prędkości. Fakt trzeba uważać na nich, ale powinniśmy być też bardziej wyrozumiali



Popieram!!!!
Swięte słowa!!!!!

17 Czerwiec 2006, 23:56
Dankam735i

powiem tyle zależy kto na kogo trafi czy kosa na kamien czy kosa na kose

18 Czerwiec 2006, 07:51
KotSylwester

wracam sobie spokojnie z 60km/h do domu z zakupów, mijam MZtę jedzie koleś z panienką chyba nad wodę, albo wracają z basenów bo ręczniczki mają, do jeżdżamy do ronda w międzylesiu. wlotowe ma 2 pasy lewy do jazdy po rondzie i prawy to skrętu w prawo na przejazd kolejowy, tam stoi ciężarówa bo przejazd zamknięty. Dodam że kolesia na motorze mijałem wcześniej bo powolutku sobie jechali to wczesniej wyprzedzilem ich ok 80km/h. do ronda ze 100m jechali prawym pasem, są już dosłownie za ciężarówką, ja już wjeżdżam na rondo a on prawie zahaczając o tą ciężarówkę wjeżdża mi pod koła.... Odbiłem i się zmieścili...... Okazało się później, jak się domyślam, że stwierdził sobie że przejazd zamknięty to pojedzie na następny, droga idzie wzdłuż torów, bo na następnym ze 2-3km dalej skręcił...

18 Czerwiec 2006, 08:01
Pułkownik Zuber

Radek tak sobie czytam i stwierdzam, że Ty to masz pecha, bo ja sobie jeżdżę spokojnie i jakoś nie mam "bliższych spotkań" z motocyklistami w ręcznikach..

18 Czerwiec 2006, 08:31
KotSylwester

i zawsze jak jade toyotą, oni chyba się boją beemek.

18 Czerwiec 2006, 09:09
Dankam735i

ojej radek następnym razem wyprzedz motocykl i po heblach niech się wystraszy

18 Czerwiec 2006, 20:19
Miras

ojej radek następnym razem wyprzedz motocykl i po heblach niech się wystraszy



Dankam nie pisz głupot

18 Czerwiec 2006, 22:47
biały

ja kiedyś miałem przygode z motocykistą. Wiedząc że stoją policjanty gdy motocyklista chciał mnie wyprzedzać to włączałem kierunek do skrętu żeby mnie nie wyprzedził (podejrzewam że posłał mi troche...) ale jak już przejeżdżaliśmy obok policji i potem mnie wyprzedził to juz z gestem podziękowania a nie fuck off.

18 Czerwiec 2006, 23:06
Dankam735i

Dankam nie pisz głupot Shocked



toż żartuje

19 Czerwiec 2006, 23:23
Miras

Toz to ja żartowalem

24 Czerwiec 2006, 01:44
BMW DANIO

nio jak ktos z was mial by jednosladowca z wieksza moca bankowa by cos swirowal i lama przepisy drogowe !! jak sie przejedziecie na typowym scigaczu z wieksza moca to zobaczycie jakie jest to uczucie !! i sami bedziecie chcieli od razu kupic taka maszyne i jezdzic ! ale nie da sie tak trzeba zaczac od malej pojemnosci nabrac wpray a pozniej swirowac i nie zagrarzac innym uczestniokom ruchu drogowego ale jesli ktos chce dac z motory wszystko proponuje na tor a nie na miasto a jak na miasto to wieczorkiem kiedy nie ma tylu uczestnikow ruchu !! motor to piekna sprawa co ja tu bede pisal glupoty, przejedzcie sie a zobaczycie

24 Czerwiec 2006, 14:38
Miras

BMW Danio ja cie rozumiem.U mnie yamaha FZR 1000 EXUP- i zycie wtedy jest naprawde piekne

22 Grudzień 2007, 00:53
Ghost_Rider

Witam jestem tzw "dawca" latam na Suzuki GSX-R 1000 K3 lekko zbajerowany ok 170KM i 110Nm całkiem przyzwoicie jak na 166kg wagi motocykla posiadam też Rometa Ogara 205 stan muzealne na niedzielne ciepłe wypady po bułki Jednośladami latam od zawsze tymi poważniejszymy powyżej 100KM od ok 3- 4 lat. Nie ukrywam lubie sobie odkrecić manetke poszaleć na jednym kole i narobic troche szumu po mieście. Wszystko zależy od kierowcy od jego wyobraźni i umiejętności motocykl ma być prowadzony a nie prowadzić kierowce. Trzeba wiedzieć kiedy i w jakich okolicznościach można poszaleć. Mi jak narazie odpukać bez zadnych nieprzyjemnych sytuacji przyszło jeździć a jak juz napisałem lubie poszaleć. Gdy wyciagam motocykl i mam 2 h czasu to ide sie poprostu wyżyc tankuje do pełna jade na dobry asfalt za miasto. Pierwszy bieg 150km/h drugi agresywnie wrzucony koło kieruje sie ku niebu adrenalina płynie 198km/h kolo już na ziemi a ja wbijam 3 bieg ( bez sprzegła oczywiście) potem 245km/h i 4 bieg 5 i 6 a na budziku pokazuje sie 299 a obroty ida jeszcze 1tys w góre a to wszystko w przedziale kilkunastu sekund i na odcinku 800-900m zwalniam do ok 220 i kilka ciasniejszych zakretów uwierzcie mi nie ma piekniejszego uczucia niż odkrecenie gazu i uczucia gdy przednie koło idzie do góry. Pewnie w dużym stopniu do bezpieczeństwa przy takich szaleństwach przyczyniło sie to ze scigam sie czasami amatorsko na Torze w Poznaniu i sporo umiejetności mi to przyniosło wiadomo każdy umie sie rozpedzic ale trzeba jeszcze wejsc w zakret i wychamowac a na torze zratłem juz nie jedne podnóżki i slidery na kolanach wiec co nie co wiem o jeździe a co do kierunków hmmm gdy jade szybko miedzy autami to ich nie uzywam i moze to głupia wymówka ale jestem na tyle skupiony ze poprostu nie chcem sie rozpraszac kierunkowskazami i jaki to ma niby sens gdy auta jada 100-120 a ja pod 200 i wymijam po 3-4 auta które i tak mnie nie widza ?? Pełne skupienie to klucz do sukcesu nie można myślec o tym co bedzie na obiad jadąc na kole blisko 230 i uwierzcie każdy kto ma szanse dosiaść powyzej 150 KM też by poszalał a co do kultury nie drażnie kierowców nie zajezdzam im drogi itd a jak mi ustapia drogi to eleganco podziekuje awaryjnymi ale jak widze ze specjalnie mi droge ktos zajezdza to mnie krew zalewa i z takim lubie sie zawsze pobawic a wiec panowie punkt widzenia zelezy od punkt siedzenia ja tez sie kilka razy wystraszylem jak wsłuchujac sie w jakas spokojna piosenke w mojej 528 jadac spokojnie na tempomacie 100 smigneło kilku moivh kumpli obok mnie grubo powyzej 200 wiec wiem jak to jest sa motocykliści sercem i duchem i "motocyklisci" na nowych motocyklach w T-Shirtach krótkich spodenkach którzy koncza po rowach i w bagażnikach innych uczestników drogi. Pozdrawiam scigantów i samochodziazy troche kultury jak u sasiadów i bedzie nam sie smigac przyjemnie

22 Grudzień 2007, 11:43
KotSylwester

poprostu nie chcem sie rozpraszac kierunkowskazami i jaki to ma niby sens gdy auta jada 100-120 a ja pod 200 i wymijam po 3-4 auta które i tak mnie nie widza ??



Ogromny szacunek dla Ciebie jako motocyklisty że to napisałeś. Szkoda że wśród braci motocyklowej jest przekonanie że to kierowcy aut nie umieją jeździć i zajeżdżają drogę motocyklistom, cieszę się że jako "druga strona barykady" piszesz że nie mamy szans was widzieć.

RESPECT!

22 Grudzień 2007, 17:40
Ghost_Rider

Nie ukrywam że cieżko jest zobaczyć szybko zbliżajacy sie motocykl w lusterku już predzej się go usłyszy niż zobaczy chyba że bedzie już tuż za autem a przecież przeciętny znudzony kierowca jadacy w szyku z innymi autami 100-120 km/h nie kontroluje co 30sec lusterek bocznych i wstecznego a przez 30s moze go wyprzedzić kilka motocykli których przed chwila wogóle nie było widać a on w tym czasie właczy kierunek lub jak bedzie znudzony to bez weźmie sie za wyprzedzanie bo jak patrzył 30 s temu to przecież nikt nie jechał ... dlatego ja nigdy nie wyprzedzam gdy sa jakies podporządkowane drogi a już tym bardziej jak jest możliwość przez kierowce skrecenia w lewo to hamuje bo już widziałem nie jeden wypadek z "lewo skretem" bez kierunkowskazu. Tak samo nie wyprzedzam kolumny np 5 aut gdy jestem daleko od nich bo rozpedze sie do 270 a nagle jeden z nich zacznie wyprzedzać i po mnie dlatego dojezdzam do nich patrze czy nic nie jedzie z nad przeciwka czy nie ma piasku na drodze dziór itd i patrze na kierowców ja ich ruchy czy jada spokojnie czy szykuja sie do jakiegos manewru oczywiscie przy duzych predkosciach i skupieniu trwa to sekunde moze 2. Jest kilka zasad dzieki którym teoretycznie można ostro poszaleć nie stwarzajac niebezpieczeństwa dla siebie i innych bo wszystkiego nie mozna przewidzieć. Ci z wiekszym doswiadczeniem motocyklisci znaja te zasady ci którzy odrazu kupuja na pierwsze maszyny ponad 100 koni czesto nie wiedza z czym to sie je i myśla że odrazu beda wymiatać wyprzedzaja prawa strona na skrzyzowaniach w zakretach i to oni stwarzaja najgorsze wypadki bo lekki slizg i stłuczka moze sie zdarzyć każdemy. W poprzednim sezonie zgineło 5 motocyklistów z moich okolic każdy miał ponad 100KM pod tyłkiem brak wtobraźni i bardzo małe doświadczenie kilka tygodni lub miesiecy jazdy ... Jeżeli ktoś zna możliwości panuje nad sowja maszynya w 100% i posiada przy tym niezbedne umiejętnosci jazdy to uwierzcie mi może naprawde poszaleć tak jak mówicie o tych wariatach miedzy autami blisko 250 w mieście na kole itd itp ale jest znikomy procet ze spowoduje wypadek.

22 Grudzień 2007, 17:53
Fanbmw

Facetowi zabrali prawko i zdaje ponownie egzamin.
Egzaminator się pyta;
- Jest skrzyżowanie po prawej karetka na sygnale ,z lewej nadjeżdża tramwaj , pan stoi na drodze z pierwszeństwem. Kto jedzie pierwszy?
-Gość odpowiada -motocylkista.
- Człowieku : stoisz pan, karetka i tramwaj! Skąd się panu wziął motocyklista?!
-A kto wie skąd oni się biorą...

22 Grudzień 2007, 18:24
krzysiekbb

Trzeba miec szacunek do maszyny i myslec za innych....

22 Grudzień 2007, 19:28
EniGmatiC

Ghost_Rider,

a kierowca auta nic innego nie powinnien robic tylko wypatrywac w lusterkach czy jakis crazy motocyklista nie pocina czasem 250 km/h za nim

22 Grudzień 2007, 19:43
Ghost_Rider

EniGmatiC wcale tak nie uważam proszę tylko żeby każdy sekunde przed podjęciem jakiegokolwiek manewru sprawdził wszystkie lusterka bo możę jakiś niedoświadczony motocyklista bedzie jechać za szybko a wy mimo pierszeństwa na drodze zauważeniem go w lustertku i przepuszczeniem uratujecie mu życie chyba warto poświecić troche uwagi dla takiej sprawy i nawet potem ochranić go z góry na dół .... A jeżeli chodzi o uwagę to w tym już głowa motocyklisty niech się zastanawia jak poszaleć na swoim wymarzonym rumaku nie robiac krzywdy sobie i innym

22 Grudzień 2007, 20:45
wiadro

te ghost rider? co to za debilny nick? wiesz wogóle kto to ghost rider? czy może sugierowałeś się komiksem, filmem, czy też może skandynawską wersją debila?

chciałeś przelać wielkie mądrości ale ci to wcale nie wyszło,

18lat i piszesz o doświadczeniu, gościu jak ty widzisz piasek na drodze to ci pogratulować muszę, dzwoń do księgi guinesa!

nie chce mi sie cię cytować bo co zdanie to bzdura, 250 na kole w mieście hmm...

198km/h jechałeś na dwójce bardzo że tak powiem konkretna liczba...

byłeś na torze, sprawdzałeś swoje 'umiejętności'? sądzę że jesteś kolejnym pozerem, dzieciakiem co rodzice kupili maszynkę, nasłuchałeś się różnych bajek,

dobre w tym jedno że próbujesz zwrócic istotę patrzenia w lusterka boczne, ale całościowo to nie wypowiadaj się jakkolwiek kto jest 'prwadziwym' motocyklistą a kto nie, bo to straszliwie żałosne.

i zmień nick, jak chcesz żeby motocyklista traktował cię jak motocyklistę...

zdrowia

22 Grudzień 2007, 20:47
Fryderyk

proszę tylko żeby każdy sekunde przed podjęciem jakiegokolwiek manewru sprawdził wszystkie lusterka bo możę jakiś niedoświadczony motocyklista bedzie jechać za szybko a wy mimo pierszeństwa na drodze zauważeniem go w lustertku i przepuszczeniem uratujecie mu życie



równie dobrze ktokolwiek inny zacznie wyprzedzać.

22 Grudzień 2007, 21:29
Ghost_Rider

Hmmm czuję nutkę niedowierzania odnośnie moich postów nie bede się zastanawiał czym to jest spowodowane. Do kolegi Darka .Tak mój pierwszy poważniejszy motocykl którym była Hona CBR 600 F2 1992r kupiłem w maju 2005 roku kończyłem wtedy gimnazjum i miałem 15 rocznikowo 16 lat. Dla jednych coś nie do pomyślenia i szaleństwo, że rodzice na to pozwolili dla drugich po chwili rozmowy fakt do przyjecia. Jak już wspomniałem jeżdze na motocyklach od małego nie wsiadłem odrazu na 1000. Jeździłem bez prawa jazdy żaden powód do dumy ale goły fakt. Co do ubioru to tak jak BMW jest przypisywany łysy dres tak T-Shirt i krótkie spodenki nierozważnym i jeżdzącym dla szpanu motocyklistom którzy zazwyczaj świruja a umiejetności brak. Chyba że wolna spokojna przejażdżka ale to i tak nie zmienia faktu że przy małym slizgu jest się całym poździeranym. Co do dźwieku to motocykle nie należa do najcichszych a tym bardziej na wysokich obrotach wiec nie rozumiem zdziwienia ?? Natomiast nie wiem jak ty ale ja jadąc szybko jestem w stanie zobaczyć w krótkim czasie czy na ulicy leży jakis piasek nie 100 kamyczków czy jakis pył tylko piasek i czy kierowca szykuje sie do jakiegoś manewru i jest to dla mnie normalka

Teraz do uzytkownika wiadro tak swój nick bez wiekszych powodów zaporzyczyłem od jak to nazwałeś "skandynawskiej wersji debila" podziwiam faceta i tyle. Tak piszę o dosiwiadczeniu mimo, że w porownaniu do niektórych motocyklistów jest ono znikome to jakieś jest i podejrzewam, że wieksze w tej dziedzinie niż Twoje. Nic nie pisałem o jeździe 250km/h na kole przez miasto ... a Suzuki GSX-R 1000 K3 na drugim biegu osiaga 198km/h nie jeździłeś nie masz wiarygodnego źródła to się nie wypowiadaj i nie krytykuj innych. Tak byłme na torze nie raz jako ogladajacy lub jako uczestniczacy. Uczeszczam jeżeli czas i fundusze pozwalają na poniedziałkowe treningi dla amatorów bo ten sport to moja pasja lubię się pościgac w zakretach z kolegami przytrzeć kolanem i podnózkami na dobrym asfalcie przy bezpiecznych warunkach nie mówie, żę wygrywam czy jestem jednym z lepszych jest to po prostu moje hobby. Co do zakupu motocykla fakt dołożyli mi rodzice wkońcu się uczę ale ok 60% kwoty uzbierałem sam oszczędzajac i dorywczo na wakacje pracując. I wypraszam sobie określenia że jestem pozerem bo mnie człowieku nie znasz wiec daruj sobie . Dla tych którzy maja jakieś wątpliwości zapraszam na gg 5549553 bo szkoda zaśmiecac forum.

Dla niedowiarków ..

P.S - Tylko proszę bez komentarzy typu " chwali sie " itd popieram tlyko moje słowa bo widzę, że w ustach 18 latka są niemaże nierealne ..

Tor Poznań

http://www.fotosik.pl/pok...acd9af842a.html

Nasz namiot na torze

http://www.fotosik.pl/pok...92566ffbb4.html

Honda CBR

http://www.fotosik.pl/pok...2b053c270e.html

Coś nie moge wrzucić fotek wiec daje linki ...

22 Grudzień 2007, 21:43
Fryderyk

:offtopic:



OT to sam właśnie tutaj zacząłeś

Jeśli chcesz opowiedzieć o sobie i swoich wyczynach jest dział motocykle oraz temat "a tutaj witamy się i piszemy kilka słów o sobie".

22 Grudzień 2007, 22:47
wiadro

do ghost rider
"Teraz do uzytkownika wiadro tak swój nick bez wiekszych powodów zaporzyczyłem od jak to nazwałeś "skandynawskiej wersji debila" podziwiam faceta i tyle."

a gościu zapożyczył z komiksu, czyli tak naprawde jesteś podróbką kolejnej^n podróbki
nie wiem czy wiesz ale wlasnie byl kiedys ten facet na torze i troszke go obierzdżali,
pamietaj również że tam mają z deka inne drogi i inną kulturę jazdy,

"Tak piszę o dosiwiadczeniu mimo, że w porownaniu do niektórych motocyklistów jest ono znikome to jakieś jest i podejrzewam, że wieksze w tej dziedzinie niż Twoje. "

zapewne masz dłuższego, bynajmniej mozesz sobie tak napisać,
do automobilklubu wielkopolski należę, na treningi jezdzie jak mi czas pozwoli,
ale tor to nie doświadczenie z ruchu ulicznego i ma to się jak piżmak do śledzia

"Nic nie pisałem o jeździe 250km/h na kole przez miasto ... "

to akurat mój błąd

"a Suzuki GSX-R 1000 K3 na drugim biegu osiaga 198km/h" nie jeździłeś nie masz wiarygodnego źródła to się nie wypowiadaj i nie krytykuj innych.

nie krytykuje -ubarwiony ten twój opis po prostu, może masz quickshifera że ci przełącza przy max obrotach i v198km/h
a jeździć hmm.. miałem okazje K1 i K3 oraz K5 a to już zupełnie inna bajka jak wiesz K6 jeszcze została..

" Tak byłme na torze nie raz jako ogladajacy lub jako uczestniczacy. Uczeszczam jeżeli czas i fundusze pozwalają na poniedziałkowe treningi dla amatorów bo ten sport to moja pasja lubię się pościgac w zakretach z kolegami przytrzeć kolanem i podnózkami na dobrym asfalcie przy bezpiecznych warunkach nie mówie, żę wygrywam czy jestem jednym z lepszych jest to po prostu moje hobby."

wiem jak jest na torze, doskonale, wiem jak jest na zwodach również, co się dzieje w boksach, znam paru ludzi, co z tego czuje klimat ale co to k.. ma do tego co wczesniej pisales
zrozum jestes dzieciakiem ktory sie podnieca, a jakos pozytywnie nie wplywa to na wizerunek motocyklisty... jestes jeszcze mlody gówniarz i tyle później zrozumiesz i zaczniesz patrzeć na wszystko z deka innej perspektywy. i te podniety przynajmniej ukrywaj bo tu nie podwórko ze ci ktoś z tego powodu laseczkę zrobi....

"Co do zakupu motocykla fakt dołożyli mi rodzice wkońcu się uczę ale ok 60% kwoty uzbierałem sam oszczędzajac i dorywczo na wakacje pracując. I wypraszam sobie określenia że jestem pozerem bo mnie człowieku nie znasz wiec daruj sobie"

jak wyzej, dorośniesz zrozumiesz
60% czyli stac cie bylo by na jakas cebre stara i niczym bys sie niewyróżniał od wiekszosci dresów, i młodziaków katujących rupiecie.

szanuje ludzi z pasją, ale jak przeczytałem te bzdury to aż się zarejestrowałem na tym forum żeby cię polać lekko zimną wodą... bo myślisz jak dzieciuch.

to wszystko szerokości i rozsądku

i jedno najważniejsze wiesz co gubi motocyklistów prawdziwych bądź tych nieprawdziwych?
ZBYT DUżA PEWNIOść SIEBIE! wiec jesteś blisko. zima więc przemyśl.

zdrówka wszystkim i tym z bmw też

czym jezdze? -stajnia ta sama i o 300 ccm wiekszy, wiesz juz...

22 Grudzień 2007, 22:50
KotSylwester

...ale kogo to obchodzi...?



To chyba odpowiedź na pytania/posta De...

Zauważyłem ostatnio że jak ktoś ma jakąś większą wiedzę niż inni, inne pdjeście do sprawy albo w wieku 18lat ma wypas motor, albo wypas bmw i małolat to od razu się ludzie czepiają....
Ludzie wyluzujcie.

[ Dodano: 22 Grudzień 2007, 22:55 ]

22 Grudzień 2007, 22:55
wiadro

k7 nie k6

22 Grudzień 2007, 23:01
KotSylwester

Większą wiedzę?



Akurat w kwestii Ghost Rider, miałem na myśli fragment: w wieku 18lat ma wypas motor

22 Grudzień 2007, 23:02
wiadro


Wydaję mi się że dziwne że z nickiem wiadro, czepiasz się kogoś że ma głupi nick...



kot sylwester to tez z jakiejs bajki? też jakby podróbka, prawie jak..

22 Grudzień 2007, 23:08
Ghost_Rider

Dzięki "Kocie" za troche obrony ... Faktycznie może od złej strony podszedłem do tych postów Rozumiem zarzuty wobec mojej osoby i po częsci sie z nimi zgadzam. Przyjmę to jako konstryktywną krytykę i pewnego rodzaju pouczenie. Jednak nie rozumiem tego postwa z glebami . Czy koniecznie trzeba się rozwalić motor i sie połamać żeby zdobyć doswiadcznie ?? Bo mi wystarczyło kilka niebezpiecznych sytuacji w których było blisko gleby żebym zapamiętał do końa życia że kilku rzeczy nie można robić.

22 Grudzień 2007, 23:09
KotSylwester

też jakby podróbka



A Ty jesteś prawdziwe wiadro ?

22 Grudzień 2007, 23:12
wiadro

A Ty jesteś prawdziwe wiadro ?



juz ci tlumacze, nie mam nic do nicka, każdy ma jaki chce
ale każdy wzorował się jakąś logika przy wyborze takowego..

wiem kim byl ghost rider i ta podróbka również, więc wiem czym się dzieciak wzorował, a nie jest to dobre dlatego zwróciłem na to uwagę... to wszystko kocie

[ Dodano: 22 Grudzień 2007, 23:20 ]

22 Grudzień 2007, 23:21
Santino

więc wiem czym się dzieciak wzorował


Takie male Ot wg prawa Polskiego osoba ktora ma powyzej 18 lat jest osobą pełnoletnią, ale rozumiem ze w porownaniu z Tobąto dzieciak?

22 Grudzień 2007, 23:28
Ghost_Rider

W sumie to racja ale mimo wszystko wolałbym żeby do żadnego wypadku z moją osobą motocyklem czy autem nie doszło

22 Grudzień 2007, 23:48
kaden

troche dziwne rozumowanie. tzn jak zalicze dzwona autem to dopiero będe pełnowartościowym kierowcą. czy jak dam się potrącić jako rowerzysta to dopiero będe prawodziwym rowerzystą. czy jak dostanę w ryja na dyskotece od 4 razy większego i 7 razy silniejszego goscia to dopiero będe prawdziwym zabijaką. chyba nie tędy droga. raczej chodzi o to by zrozumieć że nie jest się nieśmiertelnym, potrafić oceniać sytuację w każdej sytuacji i odpowiednio na nią reagować. Koledzy idą święta, po co wprowadzać nerwową atmosferę. wiadomo że gleba uczy pokory ale nie ma co przesadzać. przesada w każdą strone może być ciężko strawna.

22 Grudzień 2007, 23:51
Ghost_Rider

troche dziwne rozumowanie. tzn jak zalicze dzwona autem to dopiero będe pełnowartościowym kierowcą. czy jak dam się potrącić jako rowerzysta to dopiero będe prawodziwym rowerzystą. czy jak dostanę w ryja na dyskotece od 4 razy większego i 7 razy silniejszego goscia to dopiero będe prawdziwym zabijaką. chyba nie tędy droga. raczej chodzi o to by zrozumieć że nie jest się nieśmiertelnym, potrafić oceniać sytuację w każdej sytuacji i odpowiednio na nią reagować. Koledzy idą święta, po co wprowadzać nerwową atmosferę. wiadomo że gleba uczy pokory ale nie ma co przesadzać. przesada w każdą strone może być ciężko strawna.



22 Grudzień 2007, 23:51
biały

troche dziwne rozumowanie. tzn jak zalicze dzwona autem to dopiero będe pełnowartościowym kierowcą. czy jak dam się potrącić jako rowerzysta to dopiero będe prawodziwym rowerzystą. czy jak dostanę w ryja na dyskotece od 4 razy większego i 7 razy silniejszego goscia to dopiero będe prawdziwym zabijaką. chyba nie tędy droga. raczej chodzi o to by zrozumieć że nie jest się nieśmiertelnym, potrafić oceniać sytuację w każdej sytuacji i odpowiednio na nią reagować. Koledzy idą święta, po co wprowadzać nerwową atmosferę. wiadomo że gleba uczy pokory ale nie ma co przesadzać. przesada w każdą strone może być ciężko strawna.



AMEN

23 Grudzień 2007, 00:54
kaden

oraz natomiast.

23 Grudzień 2007, 01:01
wiadro

troche dziwne rozumowanie. tzn jak zalicze dzwona autem to dopiero będe pełnowartościowym kierowcą. czy jak dam się potrącić jako rowerzysta to dopiero będe prawodziwym rowerzystą. czy jak dostanę w ryja na dyskotece od 4 razy większego i 7 razy silniejszego goscia to dopiero będe prawdziwym zabijaką. chyba nie tędy droga. raczej chodzi o to by zrozumieć że nie jest się nieśmiertelnym, potrafić oceniać sytuację w każdej sytuacji i odpowiednio na nią reagować. Koledzy idą święta, po co wprowadzać nerwową atmosferę. wiadomo że gleba uczy pokory ale nie ma co przesadzać. przesada w każdą strone może być ciężko strawna.



jak dla mnie EOT
totalniy brak znajomości tematu
i porównanie takie jest jak najbardziej nie na miejscu

23 Grudzień 2007, 14:25
EniGmatiC

Kaden - myslalem tak samo jak Ty, rozsdny kierowca, olej w glowie, ale czasami hamulec jest lzejszy, czsami sa okolicznosci, gdzie gaz jest ciezszy.

Ja spokornialem po czołówce w golfie. Drugi raz spokornialem w moim Audi, którym jako pasazer wyladowalem w rowie, podczas letniego wieczoru - prowadzila moja malo doswiadczona kolezanka i weszla w ciasny łuk przy 120 km/h. Mam nadzieje, że to byl jedyny i ostatni raz, w którym musialem przejac kierownice z miejsca pasazera - dzieki temu ucierpial tylko samochod i nikomu nic sie nie stalo. (nieliczac, ze kark mnie napie..tzn. bolał)

Takie nauczki sa bardzo kosztowne i doskonale sie je pamieta. Nikomu jednak nie polecam takich nauczek.

23 Grudzień 2007, 14:33
JunioR523i

Jak wiecie motocykli jest dużo na naszych drogach.

Niestety motocykliści mają w poważania przepisy i pozostałych użytkowników dróg, uważają się za nieśmiertelnych i myślą że zawsze mają rację.

Moje zdarzenie z motorem.

Jadę sobie przez duże rondo na wprost, mam 3 pasy. Za rondem dwa. Przejżdzam rondo. jadę lewym pasem, kończy się za jakieś 200metrów, na prawym pasie jedzie jakiś samochód wolniej ode mnie a za nim ścigacz się nie spieszy. Dobijam do tego samochodu juz prawie go będę mijał a motor bez kierunku zaczyna go wyprzedzać prosto pod moje koła. Odbiłem w leow a ten dureń, jeszcze na mnie spojrzłą i popukał się w czoło... Idiota, gdybym nie odbuiłto już by był piod moimi kołami.

Ale dąło mu to chyb ado myslenia, potem droga się poszerza do 3 pasów i jechał już spokojnie , ostrożnie i włączął kierunki. Ciekawe jak długo...

A więc.. uważajcie na motocyklistów!!!



No kocie musze sie z toba zgodzic mialem podobne sytuacje niejednokrotnie tylko tyle ze nawet jak wzucam kierunki to inni mnie nie widzieli i wychodzilem z tego ledwo ledwo, a to ze Motocyklisci wyprzedzaja tak szybko to tylko waga motoru i czysta moc przyspieszenie jest duzo szybsze i ci pseudo motocyklisci maja tzw. ZADZA ADRENALINY!!!. Moj brat jezdzi na motorze duzo spokojniej oczywiscie a i tak skonczyl na bandzie z 11-stoma zlamaniami

23 Grudzień 2007, 19:09
el Presidente


23 Grudzień 2007, 22:12
JunioR523i

No to o tyle dobrze ze nikomu nie polecasz ja spokornialem jak mialem 11 lat i zatrzymalem sie trabantem na drzewie od tamtej pory pamietam zeby sie 2 razy zastanowic zanim zrobisz jaki kolwiek manewr i upewnic sie dokladnie czy napewno sie chcem popisac przed innymi ze mam fajne czy cos tam dlatego (odpukac) jeszcze nie mialem okzji spokorniec ponownie.

Ale szczerze powiedziawszy moj Brat spokornial jak motor zrzucil go z motoru prz 120 na bande dzielaca pasy. Obrazenia nie wielkie DLA MOTORU On: obie rece polamane w tym lewa w 2 miejscach i to wszystko zlamania otwarte kosci w stopie i kilka zeber nie mowiac o porozcinanej skurze. Ale wiecie co jest najciekawsze ??

I tak jezdzi na Motorze tyle tylko ze spokojniej i troche sie nauczyl.
Ale i tak oddal bym wiele zeby sprzedal motor i juz wiecej nie wsiadal na zaden dwuslad

28 Grudzień 2007, 02:07
wiadro

Komentujesz bo się nudzisz w niedzielę?
Ja zgodzę się z Kadenem. A Ty potwierdzasz tylko moją tezę jak hermetyczne i zadufane w sobie jest niekiedy środowisko motocyklistów. Przeszkadza Ci nawet że młody łepek ma fajną maszynę.



dla mnie suzuki gsxr1000 k2 nie jest fajna maszyna, k5 tak ale nie k2 jedna z dupniejszych tysiaczek, nawet kawa go wyprzedzala w owych latach, gowno mnie obchodzi czym jezdzi, wiek mnie obchodzi posrednio, najbardziej interesuje mnie jak pisze i co pisze, czym sie podnieca,
co do srodowiska to widac nie masz pojecia: wiec po co sie wypowiadasz?
ze cos ci sie wydaje? zle ci sie wydaje, czytam gosia 'motocykliste' na forum gdzie prawie wszyscy nie maja nic wspolnego z motocyklizmem, jedyny kontakt to piata woda po kisielu... albo ze widzieli na skrzyzowaniu, albo pisza ze liczy sie adrenalina, dla mnie to dekle co tak pisza, nie wiedza a sami sobie przytakuja.... tak jak kot sylwester, g..no wie i sie madrzy

jedno tylko chce zeby uważał ten 'pelnoletni dzieciak' na siebie, wy mnie nie obchodzicie i jak to odbieracie. znam sie na motocyklach, zyje tym na co dzień

jedyne co obchodzi dekli co podchodzą do motocykli to : 'ile ma na szafie?'
jedyne pytanie co podrafia zadac to : 'ile wyciaga?'
itp mozna tego mnozyc debilizm tych gapiów, i niby znawcow ala kot,
gadanie o linkach na szyi adrenalinie itp... zygac sie chce

kazdy co potrafi dodac o motocyklach, te cytaty: znam na pamiec
odrazu widac ze nie ma nic wspolnego, powiela jakies durnoty

ustancie z boku i posluchajcie tego wszystkiego na chlodno... z boku.... to sie tyczy tych inteligetniejszych, dawca... byliscie w grecji? wloszech? ile tam jest motocyklistow..
przepraszam w waszym mniemaniu dawcow.. hehe

dyskusja daleko odbiega od merytorycznej dostatecznosci, ale nie o to chodzi, upomnialem chlopaka , zwrocilem uwage, ja wiem dalczego wy nie musicie, bo 4 kola to nie 2... i to nie jest rower, zaliczyliscie glebe na rowerze,- bolalo co? wysypcie sie na motocyklu....

co do motocykla , nie zazdroszcze mu, ja mam gsx1300r hayabuse seryjnie sewgo czasu produkowany najszybszy moto swiata, aktualnie ponad 190KM przenoszony na powierzchni rownej badz mniejszej od pudelka od zapalek, ale wy to porownujecie z rowerami i samochodami... hehe

nie bede pisal wiecej bo przeciez nie jest teraz niedziela... panie preZidencie.
wiec zdrowka zycze, i rozsadku, i skoro umieczie pisac, również co poniektórzy czytać to jeszcze myslcie samodzielnie. również o szeroko pojetym motocyklizmie

ps. mowiac na żywo przy mnie i o mnie słowo 'dawca' dostalibyście odemnie po ryju
bo jest to niewiarygodnie obrazliwie.

ps nie 'dawcy organow' a 'dawcy orgazmow' to do kolejnego mikro ynteligenta

28 Grudzień 2007, 03:12
KotSylwester

'dawcy organow' a 'dawcy orgazmow'



buahahhahhaha krowa która duży muczy mało mleka daje

Otrzeźwiej jak wchodzisz na forum

28 Grudzień 2007, 09:17
biały

ze cos ci sie wydaje? zle ci sie wydaje, czytam gosia 'motocykliste' na forum gdzie prawie wszyscy nie maja nic wspolnego z motocyklizmem, jedyny kontakt to piata woda po kisielu... albo ze widzieli na skrzyzowaniu, albo pisza ze liczy sie adrenalina, dla mnie to dekle co tak pisza, nie wiedza a sami sobie przytakuja.... tak jak kot sylwester, g..no wie i sie madrzy



sam jesteś "dekiel"... sorry "przykrywka od wiadra"

28 Grudzień 2007, 09:59
CiOoS

przepraszam w waszym mniemaniu dawcow.. hehe



Wiadro a nie sądzisz że te stereotypy wzięły się z jakiegoś powodu?

Po pierwsze ochłoń trochę chłopaku bo pojechałeś na grubo tylko czytając ten cały temat zastanawiam się po ki grzyb.

Po drugie dla mnie ( mam swoje zdanie,nie motor ) motor to wolność,której auto nie jest w stanie dać.I potwierdza to chociażby mój kumpel który od jakiegoś czasu jeździ, z powodu tej wolności,zmieniła auto na motor więc nie biorę tego z powietrza.
Z tą drobną różnicą, myślę że nikt nie zaprzeczy, że i w tym środowisku są osoby którym adrenalina przysłania zdrowy rozsądek.Jestem w stanie zaakceptować szybką jazdę ale nie brak rozsądku ale nie brak jakiegokolwiek poszanowania dla innych uczestników ruchu.
Widok ekipy 3 -4 gości robiących wheelie na środku marszałkowskiej i manewrujących między autami w ten sposób.....wybacz przyznam - kontrola maszyny jest duża i robi wrażenie - ale to jest lekka przesada.Między innymi to jest przyczyna stereotypów,które biorą się z poczynań gości którzy dla adrenaliny zrobią wszystko.Tych którzy pytają ile ma"na szafie" nazywasz deklami - mało jest właścicieli aut,również marki BMW, czy właścicieli samych motorów których interesują same wartości liczbowe a reszta się nie liczy?
Ochłoń trochę bo zarówno Ty - motocyklista, jak i my - posiadacze aut żyjemy i jeździmy po wspólnych drogach.I myślę że mamy też wspólne cele.

Pozdrawiam

28 Grudzień 2007, 10:13
el Presidente

Ojej panie wiadro, jest pan super. Czy moge zostac pana kolegą ? Pojezdzimy po Wloszech i po Grecji, tu pana nikt nie rozumie. Proszę mi napisać, jakąż to maszynę musiałbym kupić aby zostać pana kumplem. Jakby mi się wyrwało przy panu określenie "dawca", to proszę od razu w mordę! Z płaskiego !
A tak na serio - buc jesteś, koleżko.

28 Grudzień 2007, 10:48
biały

Dobra koniec uprzejmości w postach już. Następne byle jakie posty w kierunku do któregoś z userów będą nagradzane OSTRZEŻENIAMI ....

28 Grudzień 2007, 11:12
wiadro

Wiadro a nie sądzisz że te stereotypy wzięły się z jakiegoś powodu?


oczywiscie, ludzie sa ograniczeni w swojej naturze wiec mysla schematami i sie nie wychylają, dot. to rownież biemdabliu. schematy powiela ktos kto w duzej mierze nie posiada wlasnego zdania, wyrobinego na podstawie doświadczenia, schmaty, stereotypy poznaje i najglosniej muczy np.jak kot cwaniaczek

ja mam swoje zdanie, myslenie na temat 'dekli' i nie mialem na celu obrażanie kogokolwiek, a wypowiedzenie swojego punktu widzenia, i nie robienia zamieszania- nie dało się a to tylko dlatego że mam właśnie swoje zdanie a nie wiekszosci co maja blade pojecie.

tak jak bialy i jego tekst

28 Grudzień 2007, 11:49
CiOoS

oczywiscie, ludzie sa ograniczeni w swojej naturze wiec mysla schematami i sie nie wychylają, dot. to rownież biemdabliu. schematy powiela ktos kto w duzej mierze nie posiada wlasnego zdania, wyrobinego na podstawie doświadczenia, schmaty, stereotypy poznaje i najglosniej muczy np.jak kot cwaniaczek



Wiadro dobrze,zgodzę się że ludzie w swojej naturze często bywają ograniczeni więc myślą schematami.Bo nie każdy posiadający jak to określiłeś biemdabyliu to gangster chociaż ludziom to się tak kojarzy.Ale ten sam fakt nie wziął się tylko z tego że ludzie są tępi - jest to zasługa właśnie "szemranych" panów którzy upodobali sobie to auto w latach 90 jako synonim luksusu - jak sąsiad ma beemwu to ciemne interesy kręci - tak to jest durne ale nie wzięło się z niczego.Tak samo słowo "dawca" nie wynika tylko z bezmyślności ludzi,tak samo jak określenie "pirat drogowy".Ludzie nie tylko powtarzają schematy ale też sami poprzez zachowanie je tworzą.Dlaczego 2 kolesi w dresach z łysymi głowami kojarzy Ci z wpierdzielem i stratą telefonu czy portfela?Bo ludzie "gadają"?

i mały apel do 'was':
*przed każdym manewrem spójrzcie w lusterko, kierunek, lusterko, manewr (nieważne ile jedziecie km/h)
*moto jest małe ciężko zauważyć, ma duuuże przyspieszenie to też miejcie na uwadze
*widząc nagle pojawiający sie motocykl nie wykonucie nagłych manewrów, np zjazdu tam moze byc rowerzysta, nic na siłę i nagle
*w korku umożliwcie przejazd, nie zawsze jest mozliwosc podziekowania ale docenimy to



To popieram jak najbardziej.

28 Grudzień 2007, 12:37
Fryderyk


nie skomentuje tego.... poprostu gratuluje temu panu, jego mamusi



wiadro, mam kontakt z paroma osobami z klubu motocyklowego z mojego wydziału i choć moja wiedza o moto jest znikoma, czaje klimat i wiem mniej więcej co chcesz przekazać, różnice między dawcą, a motocyklistą. Mimo to, skoro moderator prosi o coś:

Dobra koniec uprzejmości w postach już. Następne byle jakie posty w kierunku do któregoś z userów będą nagradzane OSTRZEŻENIAMI ....



to w takim razie pojazd na mamtkę jest tymbardziej niestosowny

masz 2 ostrzeżenia., jeszcze jedno i masz zakaz pisania. nikt Cię tu nie wygania, pamiętaj, ale nie chcemy takich dymów tutaj i obrzucania się epitetami.

28 Grudzień 2007, 12:43
wiadro

Tak samo słowo "dawca" nie wynika tylko z bezmyślności ludzi,tak samo jak określenie "pirat drogowy".Ludzie nie tylko powtarzają schematy ale też sami poprzez zachowanie je tworzą[....]Bo ludzie "gadają"?



debil się wszędzie znajdzie, ale motocykl szybciutko go zweryfikuje, a sensacja jest atrakcyjna dla mas mediów
co widziałeś w gazetach, tv, wiadomosciach o motocylkistach? tylko Jedno-stąd się to wzieło, początek sezonu od razu artykuł ogórkowy,
a myślenie podczas ogladania tv nie jest modne

analizowałem statystyki wypadków, ile, jak, gdzie, dlaczego, nie ma w nich żadnego potwierdzenia owych tez (dawcow), (przeliczając również na ilość przejechanych kilometrów w roku)

motocyklista jadąc jest skupiony w 99% nie rozprasza go merdanie po stacjach radiowych, kobita w krótkiej spódniczce siedząca obok, komórka, jest dużo bardziej skupiony tym co się dzieje na drodze, jest na 'zewnątrz', i jest przygotowany do hamowania w każdym momencie, mając dłonie i stopę zawsze na heblu. mają mniejszą masę bezwładności.

czy znasz jakiś przypadek wypadku, śmierci z udziałem motocyklisty? ile, ile lat temu.
następnie czy słyszałeś o wypadku śmiertelnym z udziałem samochodziarza? ile ich było... bo to taka normalka i codziennosc

podziel to przez roczny przebieg i wiesz co ci wyjdzie? że motocyklisci znacznie rzadziej ulegają wypadkom.... są bezpieczniejsze? absurd, poprostu bezpieczniej jeżdżą, SZOK co?

jeszcze należało by to rozdzielić na wypadki z ofiarami i bez
z ofiarami po przeliczeniu wychodzi troche lepiej na korzyść moto, choć niewiele,
natomiast bez ofiar a z rannymi motocykle maja znacznie leprze wskaźniki.
dziwne nie?
jedyne co smuci to ze nic nas nie chroni: dlatego błąd wiele kosztuje i stad moje zwrócenie uwagi do ghost ridera

co do slowa dawcy: ile jest dawcow motocyklistow ile samochodziarzy? poczytacie i doznacie kolejnego szoku..może olśnienia

co do walenia po ryju, zwróciłem uwagę że pewne bezmyślne powtarzanie nazw może obrażać kogoś, jakbyś el Presidente nazwal mnie tak w realu zwrocil bym ci pierw uwagę pare razy, później byś wiedział za co.. ale musiał byś być bardzo perfidny lub mało rozgarniety by nie zrozumieć że kogoś obrażasz. zdrowia od buca motocyklisty
i dla bialasa (sorki za matke ponioslo mnie )

to jeszcze trzecie ostrzezenie i macie mnie z głowy.. komu wiechać? kot został

28 Grudzień 2007, 13:07
biały

Kurde co jeden to gorszy z tego Płocka i to sami "Niedawcy"

wiadro, wiadomo że są "czarne Owce" wśród Motocyklistów i tak samo wśród kierowców Aut , ale nie można nikogo okreslać po paru zdaniach czy jest "Dawcą" czy nie. Bądź bardziej powściągliwy w ocenach czyjejś osoby ... .

28 Grudzień 2007, 13:17
CiOoS

debil się wszędzie znajdzie, ale motocykl szybciutko go zweryfikuje, a sensacja jest atrakcyjna dla mas mediów
co widziałeś w gazetach, tv, wiadomosciach o motocylkistach? tylko Jedno-stąd się to wzieło, początek sezonu od razu artykuł ogórkowy,
a myślenie podczas ogladania tv nie jest modne

analizowałem statystyki wypadków, ile, jak, gdzie, dlaczego, nie ma w nich żadnego potwierdzenia owych tez (dawcow), (przeliczając również na ilość przejechanych kilometrów w roku)

motocyklista jadąc jest skupiony w 99% nie rozprasza go merdanie po stacjach radiowych, kobita w krótkiej spódniczce siedząca obok, komórka, jest dużo bardziej skupiony tym co się dzieje na drodze, jest na 'zewnątrz', i jest przygotowany do hamowania w każdym momencie, mając dłonie i stopę zawsze na heblu. mają mniejszą masę bezwładności.

czy znasz jakiś przypadek wypadku, śmierci z udziałem motocyklisty? ile, ile lat temu.
następnie czy słyszałeś o wypadku śmiertelnym z udziałem samochodziarza? ile ich było... bo to taka normalka i codziennosc

podziel to przez roczny przebieg i wiesz co ci wyjdzie? że motocyklisci znacznie rzadziej ulegają wypadkom.... są bezpieczniejsze? absurd, poprostu bezpieczniej jeżdżą, SZOK co?

jeszcze należało by to rozdzielić na wypadki z ofiarami i bez
z ofiarami po przeliczeniu wychodzi troche lepiej na korzyść moto, choć niewiele,
natomiast bez ofiar a z rannymi motocykle maja znacznie leprze wskaźniki.
dziwne nie?
jedyne co smuci to ze nic nas nie chroni: dlatego błąd wiele kosztuje i stad moje zwrócenie uwagi do ghost ridera

co do slowa dawcy: ile jest dawcow motocyklistow ile samochodziarzy? poczytacie i doznacie kolejnego szoku..może olśnienia



No to chyba się nie rozumiemy kolego.

Akurat o motocyklistach widziałem nie tylko wycinki z TefałEnu bo sam przez jakiś czas kupowałem zarówno czasopisma "branżowe" jak i oglądałem programy motocyklom poświęcone,po prostu ten temat mnie bardzo interesował - wiadomo nie mam "praktyki" taka jest różnica.Różnica jest też w tym że widzę że na siłę próbujesz przekonać mnie/nas że motocykl jest lepszy/bezpieczniejszy a winą za stan rzeczy obarczasz masowe media i ludzi którzy "powtarzają a nie myślą".Ja nie twierdzę że moto jest beee.Wszystko jest dla ludzi,tak samo beem,ale z głową.

Mnie akurat guzik obchodzą statystyki - to tak jakby Ci zacytował wywód na temat tego że samolot ulega wypadkom kilkaset razy rzadziej niż auto więc jest bezpieczniejszy.
Motocyklista - skupienie -tak tu się zgodzę ale jak sam zauważyłeś nic was nie chroni - dlatego wjechanie w bok auta wyjeżdżającego z ulicy poprzecznej powiedzmy przy prędkości 90 km/h może zakończyć się gorzej dla Ciebie niż dla kierowcy auta.
Ale nie o tym jest tu rozmowa - czy bezpieczniejsze jest to czy tamto.
Może warto zadać zwykłe pytanie - kim dla nas jest ów "dawca"?
Ja nie nazywam każdego gościa na moto dawcą - macie wspaniałe maszyny często za naprawdę grubą kasę,jak widzę niektóre Harleye czy Motor który szalenie mi się podoba Suzuki GsxR to przystaję i patrzę.Tricki - wheelie,stoppie i inne tak bo to kontrola maszyny,sport z duża dawką adrenaliny ale fajnie jak jest to w miejscu w którym poza wykonującym tricki nikomu innemu nic nie grozi.To samo jest w przypadku driftów,palenia gumy i innych związanych z BMW.Ale gości których widziałem "szalejących" między autami w godzinach szczytu na jednym kole?Masz rację to jest tylko moment....i czasami o jeden moment "za dużo".
To samo tyczy się bezmyślnego katowania Beemek - popatrz na forum ile było filmików z bezmyślnym używanie tych aut.

28 Grudzień 2007, 15:05
Czaruś

GSXR K2 to całkiem spoko motocykl sam takim mam i nie narzekam

28 Grudzień 2007, 15:05
Ghost_Rider

Dla mnie jako osoby jeżdzącej na moto "dawcą" nie jest motocyklista, którego średnia prędkość wynosi 180km/h, który lubi poszaleć na kole, ma głośny i szybki motocykl czy uwielbia poszaleć w zakrętach. Bo można bezpiecznie na 2 lub nawet 1 pasmowej drodze z dobrą nawierzchnią, widocznością i odrobiną wyobraźni odkrecić mocniej manetke i poczuć spore stadko koników. Jazda na kole też nie widzę przeciwskazań sam uwielbiam jeździć na gumie ale nie dla publiki tylko dla samego siebie. Mam ok 2 km nowego prostego asfaltu za miastem jadę tam i przez 30 min ćwiczę swoje umiejętności i czerpię radość z jazdy. Nie mówię też, że niegdy nie podnosze koła na mieście czy w trasie bo jak widze kawałek dobrego i pustego asfaltu to czemu nie ?? Jeżeli nie stwarzam dla nikogo niebezpieczeństwa Ale nigdy nie robię tego dlatego, że obok stoją fajne dziewczyny a chłopaki krzyczą dawaj na koło bo wiem z doswiadczenia kolegów, że akurat wtedy robi się najgłupsze błędy i jest największy wstyd gdy podnosi się z ziemi zranioną dumę, honor a najczęściej ukochaną maszynę Lecz w mieście zdarza mi się to o wiele rzadziej niż na drogach głownych bo czasem lubię miny kierowców na autostradzie gdy jade obok nich na jednym Nie widzę też nic złego, że ktoś ma głośny wydech wiadomo starsi ludzie zatykaja uszy i stukaja się po głowie ale ja uwielbiam ten dźwięki nic na to nie poradzę tak samo odnośnie zakrętów pozostaje wyszaleć się na torze lub poszukać dobrej pustej drogi przy zachowaniu pewnego bezpieczeństwa. Nie nawidzę też jak ktoś mówi rodzice kupili mu motocykl i łepek się lansuje. Dla mnie sprzet nie dzieli ludzi na lepszych czy gorszych a w wielu przypadkach ci z gorszymi lub starszymi motocyklami są o wiele " lepszymi ludźmi " Sam często w ładne dni śmigam po mieście moim Rometem 205 i nie obchodzi mnie, że ludzie się smieją ja lubie jego pyrkanie cały urok i cieszę się tym. "Dawcą" jest dla mnie motocyklista, który dosiada swojej maszyny nawet po 1 piwie ( na motocyklu naprawde idzie odczuć wyraźną różnice) mimo małego doświadczenia czy umiejętności robi popisy i daje się podpuścić żądnej wrażeń widowni na hasła typu " dawaj na koło " , " pokaż co potrafisz " , " spal gumę " i inne debilne powiedzenia których często wysłuchuję najczęściej od nieznajomych mi ludzi bo pytania z grupy " ile ma koni " , " ile wyciąga " itd są dla mnie do przyjęcia sam jako dzieciak takie zadawałem i dalej zadaję znajomym motocyklistom bo mnie to poprostu interesuje. "Dawcą" może być facet śmigający na MZ 150 z prędkościa 90km/h ale bez wyobraźni, zachamowań ze strony jego głowy uwagi oraz poszanowania dla innych pojazdów. Ja tak widzę prawdziwych "dawców". Znam troche takich z okolic i reszty naszej ojczyzny. Każdy potrafi odkręcić gaz do końca ale trzeba się jeszcze zatrzymać i zmieścic w zakręcie lub pomiedzy autami. Takie jest moje zdanie ... może się mylę, może za rok dwa z perspektywy czasu zmienię zdanie ...

28 Grudzień 2007, 15:22
arrov

wiadro, moje bmw; "nie lubie wiec nie mam" to jak ty sie tu odnajdujesz na tym forum?

Ghost_Rider, wszystko do czasu kolego, moze kiedys jak odstawisz motor a zaczniesz jezdzic tylko autem zmienisz zdanie a przy okazji powspominasz dawne akcje i pmysloisz o tym w nieco inny sposob. . .

8 Styczeń 2008, 19:22
kaamilalfa

takie małe podsumowanie

zobaczcie samą końcówkę tego reportażu

http://www.tvn24.pl/28377..._wiadomosc.html

8 Styczeń 2008, 20:30
kaden

szkoda warszawy

8 Styczeń 2008, 20:33
Ghost_Rider

szkoda warszawy



Szkoda mi słów na takie posty ...

8 Styczeń 2008, 20:46
kaden

to po co jezyk strzępisz?

takich szlifierek jest dużo, a takich warszaw jest coraz mniej.

8 Styczeń 2008, 20:57
krzysiekbb

to po co jezyk strzępisz?

takich szlifierek jest dużo, a takich warszaw jest coraz mniej.



Nie maszyny sie licza a zycie i zdrowie motocyklisy.

Mialemm wypadek baba wyjechala mi ticiem jak wyjezdzala z parkingu przodem
jechalem za szybko, prawie ja wyminalem ale ona dodala gazu uderzyla we mnie, ja polecialem daleko nic sie nie stalo. Od razu wezwalem policje, babka byla w ciazy a na miejscu pasazera pijany jej maz. Z jej OC dostalem szkode calkowite za motor. Ona musiala zaplacic dosyc duzy mandat. Jej maz klocil sie z policja ze za szybko jechalem lecz odziwo pan policjant stanal po mojej stronie i zagrozil mu ze go wezma na izbe. skonczylo sie to tym ze potem ten pijany pacan pojechal tym rozwalonym czyms dalej do domku...

8 Styczeń 2008, 20:58
Fryderyk

kaden napisał/a:
szkoda warszawy

Szkoda mi słów na takie posty ...



skoro Ci słów szkoda, nie nabijaj postów niepotrzebnie.

takich szlifierek jest dużo, a takich warszaw jest coraz mniej.



8 Styczeń 2008, 20:59
Sylwek_ch

to po co jezyk strzępisz?

takich szlifierek jest dużo, a takich warszaw jest coraz mniej.



Warszaw jest coraz mniej, ale takich niedzielnych kierowców nie ubywa. Mial koleś szczęście, że nie trafil na 7er, co by go zmiotło.

8 Styczeń 2008, 21:17
kaden

krzysiekbb, dokładnie ale tu widać że motocykliscie nic się nie stało więc naprawde szkoda warszawy.

8 Styczeń 2008, 21:38
EniGmatiC

krzysiekbb, dokładnie ale tu widać że motocykliscie nic się nie stało więc naprawde szkoda warszawy



po czym wnioskujesz??

a tego dziada z warszawy to normalnie pałą - takiemu od razu prawko powinni zabrac

8 Styczeń 2008, 22:55
kaden

EniGmatiC, po tym że gość złapał się tylko za nogę, a nie leżał plackiem i był na tyle świadomy żeby się odrazu za warszawe się schować zeby go nic innego nie potrąciło. "warszawiak" pewno miał jakaś awarie, może mu się olej zaświecił albo coś i chciał się na przystanku zatrzymać, skąd ma wiedzieć że zewnętrzym prawym pasem będzie leciał motocykl 100km/h skoro tam jest pewno 70 dozwolona. w lusterku takich małych obiektów jak motocykl to za bardzo nie widać, szczególnie w jeździe miejskiej przy takich prędkościach.

8 Styczeń 2008, 23:05
Ghost_Rider

"Kaden" A skąd ty niby wiesz takie fakty ?? Może był w szoku po wypadku i nie czuł, że ma np. połamane żebra, obojczyki itd ?? I skad wiesz, że warszawa miaął awarie a nie jest to ewidentna wina kierowcy ?? A na tej drodze było może 110km/h lub 130km/h a nawet te 90km/h i motocyklista jechał zgodnie z przepisami a może nawet i wolniej co ?? Najlepiej zwalić wszystko na motocykl

8 Styczeń 2008, 23:19
hubi e46coupe

ja też mam "szlifierkę" Kawusię ZX6R Ninja i zdarza mi się jechać jak po "śmierć" ale nie zawsze jest to wina motocyklistów! Mieszkam nad morzem i w sezonie jest masakra wszyscy są paniskami na drodze i nikt nie ustąpi motocykliście! Banda niedzielnych kierowców wali nad Bałtyk i maja nas w d... Już wielokrotnie zapikowałbym w takie auta i tylko "na gazetę" mijałem. Brak wyobraźni i tyle!

8 Styczeń 2008, 23:53
KotSylwester

tego dziada z warszawy to normalnie pałą - takiemu od razu prawko powinni zabrac


8 Styczeń 2008, 23:56
Dzik

będzie leciał motocykl 100km/h skoro tam jest pewno 70 dozwolona


A teraz popatrz, jedziesz Ty samochodem na prostej 3 pasmowce i pan w Warszawie wjezdza na Twoj pas. Napisalbys takiego posta o tresci "jechalem sobie spokojnie swoim pasem, nagle ten gosc zajechal mi droge i bylo bum. Szkoda, bo malo jest takich Warszaw a ja za 2 tyg odbieram bunie bo mam do wymiany: 1 lampy 2 chlodnice 3 nerki 4zderzak 5... 6... itp". Watpie . Moj ojciec w wypadku zlamal 2 nogi i roztrzaskal sobie kosc strzlkowa w stopie czy jakos tak, polamal zebra i mial uraz miednicy. Nie stracil przytomnosci. W szoku wyszedl przez szybe z samochodu, wyciagnal pijanego sprawce, pochodzil jeszcze z 5 min i kiedy szok przeszedl to sie przewrocil i obudzil w szpitalu.

9 Styczeń 2008, 00:26
kaden

Najlepiej zwalić wszystko na motocykl


Ty to powiedziałeś, nie ja.

9 Styczeń 2008, 00:26
EniGmatiC

po tym że gość złapał się tylko za nogę, a nie leżał plackiem i był na tyle świadomy żeby się odrazu za warszawe się schować zeby go nic innego nie potrąciło



zachował zdrowy rozsadek mimo ze organizm jest w szoku - ja obstawim na kilka złamań, wsztrzas mózgu itp.

9 Styczeń 2008, 00:33
Dzik

kaden, nie mam do Ciebie pretensji. Dyskutujemy sobie na poruszony temat, ale fakt faktek iz czasem ktos niepotrzebnie sie uniesie.

9 Styczeń 2008, 03:32
Fryderyk

Banda niedzielnych kierowców wali nad Bałtyk i maja nas w d... Już wielokrotnie zapikowałbym w takie auta i tylko "na gazetę" mijałem. Brak wyobraźni i tyle!



Nas czyli kogo...?

9 Styczeń 2008, 16:11
krzysiekbb

co za glupie gadanie mowiac ze nic mu sie nie stalo po wypadku?! Tak jak juz pisali byl w szoku a wtedy nic Cie nie boli, adrenalina dziala jak srodek przeciwbolowy.
Mnie dopiero noga po tym wypadku z Ticiem zaczela bolec po zalatwieniu wszystkich formalnosci z policja, wrocilem do domu od razu na pogotowie pojechalem...
Przez ta glupia babe w ticu do tej pory mam same problemy z piszczelem....
PRAWDA JEST TAKA ZE RZADKO KTORY KIEROWCA SAMOCHODU SPODZIEWA SIE TEGO ZE MOTOCYKLISCI ISTNIEJA.... OLEWAJA TO I NIE PATRZA DO LUSTEREK~!!

A tą babe co we mnie wjechala bym poiesil! Wyjezdzala przodem nawet sie nie popatrzyla czy cos jedzie.... Co dopiero gdyby mnie w lusterku miala zoabczyc.....

9 Styczeń 2008, 16:44
Fryderyk

PRAWDA JEST TAKA ZE RZADKO KTORY KIEROWCA SAMOCHODU SPODZIEWA SIE TEGO ZE MOTOCYKLISCI ISTNIEJA.... OLEWAJA TO I NIE PATRZA DO LUSTEREK~!!



Wkurza mnie jak tak motocykliści w nieskończoność narzekają, że "A BO KIEROWCY MYŚLĄ, ŻE MOTOCYKLIŚCI NIE ISTNIEJĄ" bla bla bla i nie patrzą w lusterka.
Takie robienie z siebie wielkiej ofiary.
Przecież to jest problem wszystkich użytkowników drogi

9 Styczeń 2008, 19:33
Ghost_Rider


PRAWDA JEST TAKA ZE RZADKO KTORY KIEROWCA SAMOCHODU SPODZIEWA SIE TEGO ZE MOTOCYKLISCI ISTNIEJA.... OLEWAJA TO I NIE PATRZA DO LUSTEREK~!!



Wkurza mnie jak tak motocykliści w nieskończoność narzekają, że "A BO KIEROWCY MYŚLĄ, ŻE MOTOCYKLIŚCI NIE ISTNIEJĄ" bla bla bla i nie patrzą w lusterka.
Takie robienie z siebie wielkiej ofiary.
Przecież to jest problem wszystkich użytkowników drogi

Bo taka jest prawda !! Często motocykliści jadą za szybko, ale znacznie częściej to właśnie "tacy" kierowcy jak ten z warszawy wyjeżdzają im bez spojrzenia w lusterko i dochodzi do tragedi lub niemiłych sytuacji ... Czsem wina jest po obu stronach a czasem ewidentnie ze strony kierowców aut i bardzo często sprawdza się druga opcja !!

9 Styczeń 2008, 20:48
krzysiekbb

ja nie mowie ze motocyklisci sa swieci, Ale kierowcy 4kolek czesto nie zwracaja uwagi i nie patrza do lusterek! A zeby ujrzec motocykliste naprawde trzeba bys czujnym! Sam wiem bo przeciez tez smigam autkiem

9 Styczeń 2008, 21:33
Fryderyk

Bo taka jest prawda !!



prawda jest taka, że do dotyczy i Ciebie, i mnie

9 Styczeń 2008, 22:55
KotSylwester

Często motocykliści jadą za szybko, ale znacznie częściej to właśnie "tacy" kierowcy jak ten z warszawy wyjeżdzają im bez spojrzenia w lusterko i dochodzi do tragedi lub niemiłych sytuacji ...



1.To cz patrzył w lusterko czy nie to domysł
2.Wg. prawa to wina Warszawy
3.Ale jak będziesz jechał 180km/h i Ci ktoś wyjedzie z prawej to jego wina, ale czy na pewno? Jego wina bo nie spodziewał się że na ograniczeniu do 50 jechałeś 180?

No właśnie..

9 Styczeń 2008, 22:57
Kornelio

Kocie dżizas ależ ty mądry...

9 Styczeń 2008, 22:58
Ghost_Rider

3.Ale jak będziesz jechał 180km/h i Ci ktoś wyjedzie z prawej to jego wina, ale czy na pewno? Jego wina bo nie spodziewał się że na ograniczeniu do 50 jechałeś 180?



Fakt, ale zawsze spojrzeć w lusterko nie zaszkodzi

9 Styczeń 2008, 22:59
Dixi

a ja tam do motocyklistow nic nie mam, wrecz przeciwnie

9 Styczeń 2008, 23:02
KotSylwester

Fakt, ale zawsze spojrzeć w lusterko nie zaszkodzi



Jasne że nie, nikt nikogo nie chce uśmiercać ani okaleczać.

9 Styczeń 2008, 23:20
stones1

szkoda warszawy



kierowca chyba jest niewidomy.. albo zasnął.. to czego szkoda to czlowieka na motocyklu a nie jakiegos żelastwa prowadzonego przez kompletnego debila i ignoranta.

[ Dodano: 9 Styczeń 2008, 23:28 ]

9 Styczeń 2008, 23:32
kaden

kierowca chyba jest niewidomy.. albo zasnął.. to czego szkoda to czlowieka na motocyklu a nie jakiegos żelastwa prowadzonego przez kompletnego debila i ignoranta.



jak tak można oceniać ludzi po kilku sekundowym filmiku, a może motocyklista się spieszył bo wiózł dla swojej babci krople nasercowe i dlatego to się stało. ofiar w sensie zgonu nie było więc mi szkoda warszawy. Tobie Maćku szkoda człowieka i słusznie bo życie ludzkie jest najważniejsze.

9 Styczeń 2008, 23:37
Fryderyk

a nie jakiegos żelastwa prowadzonego przez kompletnego debila i ignoranta.



chyba trochę zagalopowałeś się...

9 Styczeń 2008, 23:41
KotSylwester

Odrestaurowane zabytkowe auto produkowane w Polsce to żelastwo na złom

9 Styczeń 2008, 23:46
stones1

Odrestaurowane zabytkowe auto produkowane w Polsce to żelastwo na złom


w porównaniu do człowieka który mógł zginąć i który być może odniósł poważne obrażenia ta Warszawa to tylko kupa złomu. A jej kierowca... debil. Radio Maryja na uszy i w domu siedzieć.

[ Dodano: 9 Styczeń 2008, 23:48 ]

10 Styczeń 2008, 00:06
el Presidente

Obejrzalem z ciekawosci. Masakra. facet z Warszawy powinien miec dozywotnio zabrane prawo jazdy.
Nie ma sie co bulwersowac. jakby prawym pasem jechala zona lub narzeczona ktoregos z was na szybkim skuterze, poprawnie, prawym pasem, to nie znam faceta ktory zalowalby rozsypujacej sie Warszawy.

10 Styczeń 2008, 00:24
kaden

mi ta sytuacja wygląda zupełnie inaczej i jest bardzo dobrym przykładem na to jak bardzo CZUJNYM trzeba być prowadząc pojazd mechaniczny. sądzę że właśnie kierowca warszawy bardzo starał się bezpiecznie wykonać manewr zjechania na przystanek (zabroniony defacto w kodeksie) dlatego właśnie aż się zatrzymał, jak wiadomo jest mało aut w których lusterka zapewniają doskonałą widoczność do tyłu. warszawka ma małe lusterka nie z tej epoki więc tym bardziej nic w nich nie widać pewnie też rozglądał się przez mała tylnią szybę i ruszył... i w tym momencie nie wiadomo skąd przylecial mały czarny punkcik i bach. nawet jeżeli scigant jechał przepisowo 70km/h to mamy nikłe szanse wypatrzeć go w takiej sytuacji, graniczy to wręcz z tak zwanym fuksem. więc koleżanki i koledzy uważajmy każdy na kazdego aby wszystkim nam żyło się lepiej.

10 Styczeń 2008, 00:35
Fryderyk

nie sądze. Kierowca Warszawy to przykład osoby kompletnie nie przewidywalnej. Tacy ludzie nie powinni prowadzić samochodu, chyba ze w need for speed. Nie wyobrazam sobie jak mozna wykonac tak kretynski manewr..



z pewnością masz rację, chociaż jak było naprawdę, nigdy się nie dowiemy. jednak nie przystoi gentlemanowi takie komentowanie.

tak mi się wydaje.

peace

10 Styczeń 2008, 00:38
stones1

kaden, właśnie dlatego ten manewr jest zabroniony i właśnie z powodów które wymieniłeś na taki manewr zdecyduje się tylko kompletny debil. Zwłaszcza przy takim ruchu.

10 Styczeń 2008, 00:42
EniGmatiC

mi ta sytuacja wygląda zupełnie inaczej i jest bardzo dobrym przykładem na to jak bardzo CZUJNYM trzeba być prowadząc pojazd mechaniczny. sądzę że właśnie kierowca warszawy bardzo starał się bezpiecznie wykonać manewr zjechania na przystanek (zabroniony defacto w kodeksie) dlatego właśnie aż się zatrzymał, jak wiadomo jest mało aut w których lusterka zapewniają doskonałą widoczność do tyłu. warszawka ma małe lusterka nie z tej epoki więc tym bardziej nic w nich nie widać pewnie też rozglądał się przez mała tylnią szybę i ruszył... i w tym momencie nie wiadomo skąd przylecial mały czarny punkcik i bach. nawet jeżeli scigant jechał przepisowo 70km/h to mamy nikłe szanse wypatrzeć go w takiej sytuacji, graniczy to wręcz z tak zwanym fuksem. więc koleżanki i koledzy uważajmy każdy na kazdego aby wszystkim nam żyło się lepiej.



Kaden, sorry ale pierdzielisz bzdury jak potłuczony, albo jakbys co najmniej ty jechał na tym motorze i uderzył sie w głowe

ewidentna wina kierownika wrszawy i nic go nie tłumaczy - tyle

10 Styczeń 2008, 00:44
Ghost_Rider


10 Styczeń 2008, 01:15
kaden

tak każdy z nas jest idealnym kierowcą i nigdy nie robi głupot za kółkiem, panowie troche samokrytyki, bo kogos obcego to bardzo łatwo skrytykować. każdy popełnia mniejsze lub większe gafy na drodze.

EniGmatiC, czyja wina to oceni wymiar sprawiedliwości, a nie my. nie znamy wszystkich szczegółów zaistaniłej sytuacji więc co my możemy o niej powiedzieć po tych kilku sekund filmu. tak sobie dystkutujemy i nie musimy nikomu robic koło pióra lub wrzucać.

słowa Czarnego bardzo dobrze pasują na podsumowanie tego topicu (offtopicu nawiasem pisząc).

10 Styczeń 2008, 09:36
KotSylwester

tak każdy z nas jest idealnym kierowcą i nigdy nie robi głupot za kółkiem, panowie troche samokrytyki, bo kogos obcego to bardzo łatwo skrytykować. każdy popełnia mniejsze lub większe gafy na drodze.



true

a moż ścigant leciał srodkiem i zjechal na rozreconej manetce na prawy? a "Warszawiak" chciał mu ustąpić? A może, a może....

Pytałem kolegę od zabytków ale nie słyszał o tym.

10 Styczeń 2008, 10:00
krzysiekbb

dodam tylko tyle.......

ogladnijcie ten filmik

http://pl.youtube.com/watch?v=cjujcb22X8c

10 Styczeń 2008, 10:38
KotSylwester

Z innych for:

Najpierw moje spostrzeżenia co do "winy"...
1) Niech każdy sobie porówna prędkość: Warszawy, mijających ją samochodów, motocykla.
2) W którym momencie motocyklista zaczął hamować.
3) Na której częsci pasa - po której stronie - jechał motocyklista.

Ja widzę tam Warszawę zjeżdżająca ze środkowego pasa na prawy i dalej na przystanek (w miejscu, gdzie pas do włączenia się do ruchu zmienia się w zatoczkę przystanku autobusowego). Jadący ze stosunkowo dużą szybkością (większą, niż większość współczesnych aut na tym odcinku) motocyklista widzi Warszawę zjeżdżającą ze środkowego pasa na prawy i - tu moje przypuszczenia - zakłada, że Warszawa pojedzie prawym pasem, wiec sam nie zwalnia, tylko zjeżdża w stronę zatoczki autobusowej z zamiarem wyprzedzenia prawą stroną... Kiedy zauważa, że Warszawa zjeżdża do zatoki, zaczyna hamować...

Wypadek z Warszawą wiozącą parę młodą i motocyklistą zdarzył się kiedyś w Częstochowie (to jest informacja na 100% pewna) - i wypadek z tego filmu by pasował do tej informacji. Tym bardziej, że otoczenie też się zgadza (zakładając, że tak, to jest to DK 1, tzw trasa, gdzieś pomiędzy Aleją Pokoju a Krakowską, w kierunku na Łódź; kamerzysta filmujący ślub stoi na jednej z dwóch na tym odcinku kładek dla pieszych). Wypadek miał miejsce w przedziale lat 2000-2003, tyle o ile coś tam pamiętam, to raczej 2001, ewentualnie 2002. Może ktoś z Częstochowy lepiej pamięta albo ma jak poszperać w starych gazetach?



A w tym, nomen-omen, wypadku, skrajny prawy pas, NIE JEST "zwykłym" pasem ruchu tylko pasem do włączenia się do ruchu dla wyjeżdżających z ulicy podporzadkowanej, a w miejscu gdzie motocyklista uderzył w samochód, pas dla włączajacych się przechodzi w zatokę autobusową - więc tu nie może być mowy o wypzredzaniu prawym pasem.



Refleksja: koerowca warszawy widział motor i chciał tylko przeciąc jego pas ruchu? Ale nie spodziewał sie tej prędkości?
Do kolizji by nie doszło jakby motor jechał wolniej?

Tak sobie patrzę sobie i patrzę na tą scenką i się zastanawiam czemu on nie minął tej warszawy... przecież zahaczył o sam kant? Może nie patrzył przez chwile.. (co nie wpływa na orzeczenie winy oczywiście)

Co do winy, w 90 % przypadków policjanci orzekają o winie tego, który jedzie z tyłu - powinien teoretycznie zawsze jechać tak, by móc reagować na nieprzewidziane sytuacje przed nim (typu ostre hamowanie pojazdu z przodu, lub właśnie zajechanie drogi). Wydaję mi się, że i w tym przypadku by tak było. Jeżeli motocyklista ostro poginał, to kierownik Warszawianki mógł go nawet nie widzieć na horyzoncie (lub widzieć bardzo daleko) w momencie jak zaczął się przebijać na prawy pas. Chociaż tu część winy mogła by też spaść na kierowcę za to że nieprawodłowo ocenił odległość, prędkość, czyli ogólnie sytuację na drodze.



To ciekawe:
Winę ponosi jadący z nadmierną prędkością dawca nerek, który wjechał w tył opuszczającej pas ruchu Warszawy, po którym obydwaj się poruszali. Co innego gdyby Warszawa podczas manewru wtargnęła pod jadący motocykl. Wjechał w tył samochodu i ponosi winę. Powinien jechać z prędkością, która pozwala mu wyhamować w każdej sytuacji.


10 Styczeń 2008, 10:40
Kornelio

motor



motor to jest pod maska samochodu, jednoślad nazywamy motocyklem

10 Styczeń 2008, 10:44
KotSylwester

Pod maską jest silnik kolego... chyba ze miałeś jawkę w touringu zamiast silnika.

10 Styczeń 2008, 10:46
stones1

te komentarze cytowane z innych for są śmieszne. Motocyklista nie poruszał się z szaloną prędkością co widać ewidentnie na filmie, przez chwile motocykl jedzie równolegle z samochodem na lewym pasie widać ze nie ma między nimi różnicy prędkości. Kierowca Warszawy wykazał się nie uwagą, jak slysze "nie spodziewał się" to szlag mnie trafia. Jak nie ma wyobraźni niech siedzi w domu nie za kierownicą.

10 Styczeń 2008, 10:50
KotSylwester

do mnie trafily argumenty:

uderzył go jak zjezdzał juz ze srodkowego i to w sam kant! mogl go minac, ale chyba nie patrzyl, nie hamował , dopiero pod koniec zaczal
ALE:
warszawka ostro zjechala
ALE
opuszczala pas , ktorym juz jechala wiec on wjechal im w dupe - najnormalnie w swiecie ;d

10 Styczeń 2008, 10:52
stones1

zajechał mu droge i tyle. Wykazał się wielką głupotą i brakiem wyobraźni. Poza tym wszystko rozgrywa sie na kilkudziesieciu metrach przy chyba okolo 80 km/h , mysle ze stad opoźnienie w hamowaniu motocykla.

10 Styczeń 2008, 11:27
EniGmatiC

Kaden
EniGmatiC, czyja wina to oceni wymiar sprawiedliwości, a nie my. nie znamy wszystkich szczegółów zaistaniłej sytuacji więc co my możemy o niej powiedzieć po tych kilku sekund filmu. tak sobie dystkutujemy i nie musimy nikomu robic koło pióra lub wrzucać.


Przepraszam, jesli za ostro sie wyraziłem
mi wystarczy to co widziłem.

wymiar sprawiedliwosci nie zawsze jest sprawiedliwy, i nie zawsze ocenia prawidłowo, a wynik zalezy od fachowości "papug" i ich pozycji i uznania w środowisku prawniczym
czego próbke mielismy w sprawie syna Wałesy, czy naszej super pływaczki. Poprostu dno.

10 Styczeń 2008, 11:29
EniGmatiC

Z innych for:


Najpierw moje spostrzeżenia co do "winy"...
1) Niech każdy sobie porówna prędkość: Warszawy, mijających ją samochodów, motocykla.
2) W którym momencie motocyklista zaczął hamować.
3) Na której częsci pasa - po której stronie - jechał motocyklista.

Ja widzę tam Warszawę zjeżdżająca ze środkowego pasa na prawy i dalej na przystanek (w miejscu, gdzie pas do włączenia się do ruchu zmienia się w zatoczkę przystanku autobusowego). Jadący ze stosunkowo dużą szybkością (większą, niż większość współczesnych aut na tym odcinku) motocyklista widzi Warszawę zjeżdżającą ze środkowego pasa na prawy i - tu moje przypuszczenia - zakłada, że Warszawa pojedzie prawym pasem, wiec sam nie zwalnia, tylko zjeżdża w stronę zatoczki autobusowej z zamiarem wyprzedzenia prawą stroną... Kiedy zauważa, że Warszawa zjeżdża do zatoki, zaczyna hamować...

Wypadek z Warszawą wiozącą parę młodą i motocyklistą zdarzył się kiedyś w Częstochowie (to jest informacja na 100% pewna) - i wypadek z tego filmu by pasował do tej informacji. Tym bardziej, że otoczenie też się zgadza (zakładając, że tak, to jest to DK 1, tzw trasa, gdzieś pomiędzy Aleją Pokoju a Krakowską, w kierunku na Łódź; kamerzysta filmujący ślub stoi na jednej z dwóch na tym odcinku kładek dla pieszych). Wypadek miał miejsce w przedziale lat 2000-2003, tyle o ile coś tam pamiętam, to raczej 2001, ewentualnie 2002. Może ktoś z Częstochowy lepiej pamięta albo ma jak poszperać w starych gazetach?



A w tym, nomen-omen, wypadku, skrajny prawy pas, NIE JEST "zwykłym" pasem ruchu tylko pasem do włączenia się do ruchu dla wyjeżdżających z ulicy podporzadkowanej, a w miejscu gdzie motocyklista uderzył w samochód, pas dla włączajacych się przechodzi w zatokę autobusową - więc tu nie może być mowy o wypzredzaniu prawym pasem.



Refleksja: koerowca warszawy widział motor i chciał tylko przeciąc jego pas ruchu? Ale nie spodziewał sie tej prędkości?
Do kolizji by nie doszło jakby motor jechał wolniej?

Tak sobie patrzę sobie i patrzę na tą scenką i się zastanawiam czemu on nie minął tej warszawy... przecież zahaczył o sam kant? Może nie patrzył przez chwile.. (co nie wpływa na orzeczenie winy oczywiście)

Co do winy, w 90 % przypadków policjanci orzekają o winie tego, który jedzie z tyłu - powinien teoretycznie zawsze jechać tak, by móc reagować na nieprzewidziane sytuacje przed nim (typu ostre hamowanie pojazdu z przodu, lub właśnie zajechanie drogi). Wydaję mi się, że i w tym przypadku by tak było. Jeżeli motocyklista ostro poginał, to kierownik Warszawianki mógł go nawet nie widzieć na horyzoncie (lub widzieć bardzo daleko) w momencie jak zaczął się przebijać na prawy pas. Chociaż tu część winy mogła by też spaść na kierowcę za to że nieprawodłowo ocenił odległość, prędkość, czyli ogólnie sytuację na drodze.



To ciekawe:
Winę ponosi jadący z nadmierną prędkością dawca nerek, który wjechał w tył opuszczającej pas ruchu Warszawy, po którym obydwaj się poruszali. Co innego gdyby Warszawa podczas manewru wtargnęła pod jadący motocykl. Wjechał w tył samochodu i ponosi winę. Powinien jechać z prędkością, która pozwala mu wyhamować w każdej sytuacji.



Jak czytam te cytaty to juz teraz wiem dlaczego w Polsce jest tyle wypadków

10 Styczeń 2008, 11:32
KotSylwester

EniGmatiC, Po prostu policja ocenia ściśle wg prawa... A prawo jakie mamy takie jest... jadąc drogą z pierwszeństwem może dać długimi, pomachać, uśmiechnąć się, zatrzymać aby puścić pojazd z podporządkowanej a potem w niego przywalić i będzie jego wina...

10 Styczeń 2008, 11:55
EniGmatiC

EniGmatiC, Po prostu policja ocenia ściśle wg prawa...



Tak - nie ma innego wyjscia, ale tez zalezy jak policja zinterpretuje niektóre sytuacje i duzo zalezy jakich słów uzyje w protokole,
a w Sądach to często bywa tak jak to opisałem wyzej

jaki kraj - takie zamachy jak to sie mówi

10 Styczeń 2008, 12:54
Fryderyk

to jest gorsze niż shoutbox

10 Styczeń 2008, 20:25
kaden

EniGmatiC, spoko loko

10 Styczeń 2008, 21:27
kaamilalfa

dobra, krechę temu, kto wrzucił link do tego filmiku z motorem i warszawą !!


Strona 1 z 11


Pokrewne wątki

[e39] czy pasują kierownice z e36 do e39 ?
[E39] Zmiana kierownicy w e39 na sport/M
[E39] Nie grzeje fotel kierowcy w bmw e39 97r.
[E36] w czasie jazdy z glosnika pod kierownica wydaje 3 sygn
  • vii mistrzostwa pomorza juz niedlugo
  • matiz wymiana lozysk mcpersona
  • cennik biletF3w pociB1gu do szczyrku
  • flotylla;wolnosci;zaatakowana;24
  • audi 80 b 24
  • dolnoB6lB1skiurzB1d marszaB3kowski
  • stluczka z najechaniem na kogos teoretycznie
  • kupka a banany
  • restauracja dancing warszawa
  • Zbiór postów z for dyskusyjnych ## Index